POLSKA DJ PATOLOGIA !







POLSKA DJ PATOLOGIA !
obrona poprzez bojkot …


Polski problem i prześladowania deejayów ściganych przez Policję wspieraną przez OZZ i tzw. "NIBY" DEEJAYSKIE ORGANIZACJE - które deejayom szkodzą (!!) to zjawisko niespotykane nigdy i nigdzie na świecie !! Temat szeroki ale krótko można go podsumować tak - POLSKA DJ PATOLOGIA !

DZIWI MNIE MOCNO, ŻE FIRMY FONOGRAFICZNE I PRODUCENCI MUZYKI, ARTYŚCI, MUZYCY GODZĄ SIĘ NA TAK PASKUDNE PRZEŚLADOWANIA DEEJAYÓW !!

Deejaye wszędzie na świecie i zawsze pomagali w popularyzacji muzyki, lansowaniu na przeboje. Dostawali kiedyś i dostają dziś masę muzyki za darmo w ramch tzw. 'promotion copy' - do grania, lasowania w zamian za 'raport reakcji'.



Sam tego doświadczyłem otrzymując tysiące płyt vinylowych, CD i MP3/4 poczynając od 1970 roku do dziś !! :-) :-) :-) Ciekawie jakby dziś potraktowano mnie w czasie łapanki w Polsce z moimi 'promo' MP3 (tysiące MP3), do których mam swobodny dostęp na serwerze w USA. Pewnie by mnie zmknęli ! Toczyłby się proces, który w końcu by przegrali i zapłacili ze 100.000zł odszkodowania.

POWTARZAM!!
Dziwię się firmom fonograficznym, że dają MP3 JAKIMŚ NIBY SERWISOM do niby promocji pośród deejayów. Sam i w tydzień lepiej bym to zorganizował, a mianowicie zapuściłbym szlaban na dawanie im nagrań i przekierował je za darmo, prosto do deejayów !! Tak jak to jest wszędzie na świecie. Dostaję przecież darmowe MP3 i widzę jak jest … Na to trzeba kłaść nacisk i działania - przekonać firmy fonograficzne aby nie dawały MP3 żadnym organizacjom bo to tworzy patologię - aby kierowały te MP3 prosto do deejayów. Mają przecież biura promocji. Wystarczy zlecić jednemu człowiekowi aby obsługiwał deejayów i po problemie !!

POWTARZAM!!
DEEJAYE NIGDY I NIGDZIE W CYWILIZOWANYCH KRAJACH NIE KUPOWALI MUZY DO GRANIA - DOSTAWALI JĄ ZA DARMO A PRODUCENCI PROSILI SIĘ, A NAWET PŁACILI ZA ZAGRANIE (payola). Sam dostawałem tysiące płyt promo od wczesnych lat '70 aż do dziś - dziś to mp3 promo. Mam tego tysiące. Proszono mnie o zagranie i posłanie 'reaction raport'. W Polsce deejayów na życzenie i po zakablowaniu przez organizacje niby deejayskie - ściga Policja. Kraj do-góry-nogami !!

REPRESJE !!

Tutaj w ramach wynaturzeń, patologii i prywaty, biznesików / niby dj serwisów - doprowadzono do krańcowej DJ-patologii oraz upodlenia !! Ci którzy powinni deejayów wspierać i szanować niszczą ich tnąc tym samym gałąź na której siedzą !! Ściganie deejayów skutkuje solidnym brakiem popularyzacji muzyki i upadkiem firm fonograficznych w Polsce (ledwo zipią), a złote płyty przyznaje się tu za żałośnie małe ilości sprzedanych nośników !!

Najgorsze jednak jest to, że nie ma w Polsce solidnej organizacji chroniącej prawa deejayów (jest kilka takowe udające) - organizacji / partnera dla firm fonograficznych, muzyków, artystów i OZZ. Deejaye w Polsce mają się całkiem podobnie jak w reżimie PRL - kiedy to ścigano ich weryfikując - czego nigdy nie było nigdzie na świecie ! Polskie DJ bagno zadziwia wszystkich z którymi utrzymuję liczne kontakty zagraniczne ... 


TU OD WIELU, WIELU LAT DZIEJĄ SIĘ BARDZO ZŁE RZECZY, KTÓRE NIE DZIEJĄ SIĘ NIGDZIE INNDZIEJ NA ŚWIECIE !!

Posłużę się istotnym przykładem. W UK od 1983 roku działa ogromna i szacowna światowa organizacja o nazwie DMC. Ta organizacja nigdy nie splamiła swego honoru kablowaniem na deejayów i prześladowaniami ich !! Nie wyzywają deejayów od piratów, grajków i złodziei tylko dlatego, że nie są ich członkami i nie płacą im kasy !! DMC nigdy nie nasyłało (tak jak to ma miejsce w Polsce) na deejayów Policji !!

Ciekawi mnie też kolejna sprawa, a mianowicie:

- skoro podaje się, że po akcjach policyjnych 350 deejayów nagle kupiło licencje ze strachu, jakby pod wpływem swoistego "cichego" wymuszenia czy szantażu - to to znaczy, że ZPAV dostał ponad 700.000zł - a ile mają z tego w całości rocznie ??? - 1.000.000 - 3.000.000ZŁ ???


Moje pytanie brzmi - czy tak kasa / tantiemy szybko trafiają / są transferowane do właścicieli KOPIOWANYCH nagrań, firm płytowych, autorów i artystów, itp. ??

Czy deejaye w ramach zakupionej licencji posyłają spisy kopiowanych nagrań do ZPAV ?? - aby było dokładnie wiadomo czyja to kasa ?!

Czy może jest tak (nie daj Boże!!) że kasą tą dzielą się pomiędzy sobą w ZPAV, ZAIKS i STOART.

GDYBY TAK BYŁO TO TO BY ZNACZYŁO, ŻE JEST COŚ NIE TAK, A MIANOWICIE ZBIERA SIĘ KASĘ OD POLSKICH DEEJAYÓW ZA KOPIOWANIE ZAGRANICZNYCH HICIORÓW (bo przecież nie polskich !!) I POTEM KASA TA NIE TRAFIA DO TYCH KTÓRYM SIĘ NALEŻY ... Logicznie rozumując byłby to max szwindel !!!


Mam nadzieję, że odpowiedź na moje pytanie jest prawidłowa - czyli, że kasa ta w całości trafia do zagranicznych właścicieli kopiowanych nagrań, itp. – No ale to wymaga ujawniania publicznego raportów tej sprawie / wykazów komu, kiedy i ile kasy / tantiem z Polski przekazano.

Z tym wiąże się też temat pobierania kasiory od każdego urządzenia kopiującego, i czystego nośnika. Czy ta kasa trafia poza Polskę do tych którym się należy ??!

CZY KTOŚ TO W POLSCE SPRAWDZA, CZY PANUJE NAD TYM ? JAKIŚ NIK, CBA CZY CBS A MOŻE ABW ???



*



... OBRONA POPRZEZ BOJKOT ...


Polscy deejaye mogą i POWINNI(!) dokonać realnego bojkotu tych, którzy ich prześladują i ścigają:

1/ przestać kupować cokolwiek z tych niby deejayskich serwisów w Polsce – nie płacić nikomu żadnych składek, zrezygnować z członkostwa skoro te organizacje i tak deejayom nie pomagają, a wręcz odwrotnie !!

2/ przestać kupować płyty, MP3 w Polsce i importować sobie z poza Polski – z UE, USA !

3/ ukrywać nie ogłaszać tytułów i wykonawców publicznie na imprezach, itp. po to aby nie pomagać polskiej fonografii w promocji i reklamie – skoro ta fonografia działa przeciwko deejayom i niszczy ich !!

4/ na spisach do OZZ podawać tylko i wyłącznie autorów zagranicznych i w miarach możliwości sprawdzać czy dostali tantiemy z Polski za grane tu nagrania !!? Mnie się wydaje, że nie dostają albo w mocno okrojonym zakresie !! OZZ umyślnie nie publikują takich danych i kwot przekazanych poza Polskę oraz komu !!

5/ starać się o dostęp do zagranicznych serwisów oferujących darmowe nagrania w ramach światowej promocji – nagrania opatrzone ‘żądaniem’ publicznego odtwarzania w zamian za ‘raport reakcji’.



Jan Yahu Pawul
http://1952yahudeejay1970.blogspot.com/


PostScriptum
DOTKNĘ WRESZCIE I TEGO TEMATU !! 
KOMU I DLACZEGO TO PRZESZKADZA - KOGO OBCHODZI SKĄD POCHODZI MUZA KTÓRĄ GRA DEEJAY ? Może sobie pochodzić z internetu bo skoro tam jest i OZZ wraz z Policją i tzw. DJ-serwisami tego nie kasują to znaczy, że nie mogą bo jest legalne ! Przecież wszystko co nielegalne można skasować w jeden dzień - czy nie ??  

DJ nie musi wiedzieć co legal a co nielegal - co go to obchodzi ?! No i najważniejsze - WSZELAKA MUZA W RĘKACH DEEJAYA ZAWSZE TYLKO NAKRĘCA BIZNES DLA FIRM FONOGRAFICZNYCH I OZZ !! Z tego też powodu w normalnych krajach nikt deejayów nie ściga i nie zagląda im w płyty czy laptopy. Grają co chcą i skąd chcą !! Piractwo o które się ich oskarża w Polsce byłoby dopiero wtedy gdyby kopiowali muzę celem dalszej odsprzedaży z zyskiem - natomiast samo granie w dyskotekach nie ma tu żadnego znaczenia !


Właściciel dyskoteki płaci tantiemy do OZZ i są one takie same bez względu na to skąd pochodzi grana muza !! Wychodzi tu na czysto, że wszystko to może przeszkadzać jedynie tzw. DJ-serwisom od których deejaye przestaną w takiej sytuacji cokolwiek kupować !! I TO JEST CAŁY PROBLEM I CAŁE POLSKIE ZŁO !!  

Dwa, może trzy NIBY(!!) DJ-serwisy trzymają od lat za mordę tysiące polskich deejayów, kreując przeróżne bzdety byle by tylko istnieć i kroić kasiorę !! POLECAM IM POJECHAĆ PO NAUKI DO DMC W UK. Tamci nigdy nie ścigali deejayów, a mają się lepiej niż te polskie NIBY (!!) DJ-serwisy kiedykolwiek, a nawet w marzeniach :-) - WŁAŚNIE DLATEGO, ŻE DEEJAYÓW SZANUJĄ I WSPÓŁPRACUJĄ Z NIMI / SŁUŻĄ IM ...













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz